Kamienica przy ulicy Ślusarskiej 4 w Toruniu

Jakże piękne perełki chowają się w bocznych, nieco mniej znanych uliczkach starego Torunia! To jedna z nich – kamienica przy ulicy Ślusarskiej 4. Ale w jej przypadku nie chodzi o architekturę, w której najciekawszy jest szczyt barokowy. Poza tym, pochodząca z połowy XVIII wieku kamienica, tworzy dość nietypowy i asymetryczny układ z niższym budynkiem. Najciekawsze…

Pałac w Łomnicy

Większość ostatnich blogowych wpisów z Dolnego Śląska przedstawia obiekty niszczejące, zniszczone, zrujnowane, często zapomniane. Oczywiście, rozpalają wyobraźnię, podpowiadającą historie o skarbach, tajemnicach, przez brak dostępności. Ale nie jest to wyłączny obraz Dolnego Śląska. Niektóre z obiektów powstały z ruin i dziś cieszą oko turystów, gości i właścicieli. Takim znakomitym przykładem jest pałac w Łomnicy, który…

Willa przy ulicy Adama Mickiewicza 10 w Jeleniej Górze

Na temat bohaterki dzisiejszego wpisu początkowo nie wiedziałem niemal nic, poza adresem – ulica Adama Mickiewicza 10, Jelenia Góra. Gdy w październiku ubiegłego roku spacerowałem ulicami tego niezwykle ciekawego miasta, moją uwagę zwróciła dość szybko stara willa, stojąca samotnie na rogu Alei Wojska Polskiego i wspomnianej Mickiewicza. Jej stan – rzecz jasna z zewnątrz (wnętrze…

Kościół pw. Narodzenia NMP w Żernikach

Zaledwie 9 km dzieli dworzec kolejowy w Damasławku od innego zabytku, który zobaczyłem w trakcie grudniowej wycieczki po zachodnim krańcu województwa kujawsko-pomorskiego. We wsi Żerniki podjechałem pod urokliwy i stary kościół pw. Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Walory historyczne i architektoniczne obiektu zostały docenione już prawie 100 lat temu, przez wpis do rejestru zabytków w roku…

Dworzec kolejowy w Damasławku

Kolejnej mojej podróżniczej tradycji stało się zadość i pod koniec ubiegłego roku wyruszyłem na fotowycieczkę po województwie kujawsko-pomorskim. Tym razem obrałem kierunek południowo-zachodni, ze Żninem na czele. Ale zahaczyłem też o województwo wielkopolskie, realizując jedno ze swoich małych podróżniczych marzeń. To odwiedziny stacji kolejowej w Damasławku – miejsca zapomnianego, choć rzadko, ale jednak, odwiedzanego przez…

Gmach Główny Politechniki Warszawskiej

Niemal dokładnie 2 tygodnie temu miała miejsce ciekawa rocznica – 14 grudnia 1902 roku oficjalnie otwarto, budowany od 1899 roku, gmach Warszawskiego Instytutu Politechnicznego Cesarza Mikołaja II, od 1915 (z przerwą w czasie II wojny światowej) Gmach Główny Politechniki Warszawskiej. Jeden z najpiękniejszych i najbardziej dostojnych obiektów Warszawy. Piękny zarówno z zewnątrz, jak i w…

Pałac w Sypniewie

Jednym z ostatnich wpisów w mijającym roku wracam do Sypniewa, kojarzonego przeze mnie głównie ze zrujnowanym dworcem kolejowym przy zlikwidowanej niemal w całości linii 240 Świecie nad Wisłą – Złotów. Pod koniec czerwca poznałem także miejscowy kościół pw. św. Katarzyny oraz – choć nie w pełni (bez zabytkowych wnętrz) – najważniejszy i najbardziej znany zabytek…

Dawna gospoda „Pod Czarnym Orłem” w Miedziance

Wskazując miejsca odwiedzone przeze mnie w mijającym roku, które wywarły na mnie największe wrażenie, nie sposób pominąć Miedzianki – wsi, a przez ponad 400 lat miasta słynącego z browarnictwa i górnictwa rud metali. Wspominałem Wam już pokrótce o jej historii, na blogu opowiedziałem słowno-fotograficznie o miejscowym cmentarzu ewangelickim i kościele katolickim pw. Narodzenia Jana Chrzciciela.…

Schronisko „Samotnia” im. Waldemara Siemaszki nad Małym Stawem

Zastanawiałem się, czy ilość i jakość zdjęć mających zaprezentować – wraz ze słowami – ten wyjątkowy i wyjątkowo położony zabytek, jest wystarczająca. Uznałem, że tak, trochę w związku z mijającym rokiem i czekającymi podsumowaniami, wśród których znajdą się pewnie i te dotyczące odwiedzonych w 2025 roku miejsc, zwłaszcza najciekawszych i najbadziej wyjątkowych. A schronisko „Samotnia”…

Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie

Gdy widzę tak znakomite przykłady mojego ulubionego neogotyku, nie mogę przejść obojętnie; więcej – zatrzymuję się na dłużej z aparatem fotograficznym. A jeśli jeszcze można wejść do środka zabytku i w ciszy oraz samotności kontemplować jego piękno, to satysfakcja jest podwójna. Tak czułem się w połowie sierpnia, gdy wybrałem się na samotną, kolejowa wycieczkę do…