Cmentarz ewangelicki w Kcyni

I znów zaglądamy do Kcyni, ponownie na ulicę Szubińską. Niedawno zaprezentowałem tamtejszą dawną wozownię cmentarną, czyli miejsce, w którym kiedyś ewangelicy przechowywali karawan transportujący trumny ze zmarłymi z niedalekiego kościoła (dziś już nie istnieje) na cmentarz. I dziś kilka słów i nieco zdjęć ewangelickiego cmentarza w Kcyni. To miejsce dość zagadkowe, jeśli wziąć pod uwagę…

Dworzec kolejowy w Czerwonce

5 sierpnia 2022 roku był bardzo ciepłym, wręcz upalnym, kolejnym takim letnim, dniem. A dla mnie kolejnym wspaniałej, niezapomnianej przygody, jaką było zbieranie materiału do przewodnika pt. „Zapomniane linie kolejowe warmińsko-mazurskiego”. Ustalona wcześniej i zaplanowana trasa zawiodła mnie m.in. do węzłowej stacji Czerwonka, której historia sięga przynajmniej roku 1871, czyli uruchomienia linii kolejowej do Wystruci…

Fort VII w Toruniu

Na początku czerwca ubiegłego roku wziąłem udział w Święcie Twierdzy Toruń, stawiając się pod bramą Fortu VII w Toruniu – na co dzień w dużej mierze niedostępnego. Zwiedzanie z przewodnikiem objęło wówczas m.in. plac broni, stajnie i koszary szyjowe; bardzo interesująca wycieczka zakończyła się jednak bez zwiedzania miejsc ogólnie dostępnych. Te obejrzałem z zewnątrz sam…

Cmentarz ewangelicki w Rogówku

Powoli nadrabiam zaległości w odwiedzaniu miejsc niedaleko Torunia, w pobliżu których przejeżdżałem wielokrotnie, ale dotychczas do nich nie dotarłem. Tak było m.in. z cmentarzem ewangelickim w Rogówku. Od lokalnej drogi łączącej Jedwabno i Rogówko odchodzi na północny wschód wąska droga, początkowo brukowana. Cmentarz znajduje się po prawej stronie, na niedużym wzniesieniu. Założony został w XIX…

Baszta Półokrągła w Lublinie

Za kilka dni miną 2 lata od kiedy po raz pierwszy odwiedziłem Lublin. Intensywne zwiedzanie jednego popołudnia nie pozwoliło mi na zobaczenie wielu interesujących miejsc miasta, ale pozwoliło poczuć lubelski klimat starych uliczek, wąskich zaułków i zabytków innych niż te, które widzę na co dzień. Zaglądając tu i tam trafiłem także na zaułek w sąsiedztwie…

Kościół pw. św. Mikołaja Biskupa w Szaradowie

Gdy planuję wycieczki, staram się tak układać trasę, by zobaczyć jak najwięcej – wystarczy często zjechać z głównej trasy na odległość dosłownie kilku kilometrów, by obejrzeć i poznać coś ciekawego. I tak właśnie podczas przejazdu między Szubinem a Kcynią pod koniec ubiegłego roku trafiłem do Szaradowa, do tamtejszego kościoła pw. św. Mikołaja Biskupa. Choć może…

Dawna wozownia cmentarna w Kcyni

Pierwszym miejscem na trasie mojej ubiegłorocznej, grudniowej wycieczki do Kcyni był cmentarz ewangelicki, położny tuż przy ulicy Szubińskiej wprowadzającej do miasta od wschodu. Zaparkowałem samochód nieco dalej, w pobliżu dworca kolejowego i ruszyłem pieszo w kierunku cmentarza, przecinając wiaduktem tory kolejowe. Cmentarz mnie zaskoczył, ale nie o nim dziś, lecz o budynku mu towarzyszącym. U…

Willa Zaleskich w Sanoku

Plac Świętego Jana w Sanoku to jedno z najbardziej uroczych miejsc, które należy koniecznie odwiedzić, będąc w tym ciekawym i pełnym zabytków mieście. W kierunku zachodnim rozpościera się widok na okolicę, zachodni narożnik to już niemal sanocki Rynek; z 2 stron plac jest otoczony interesującymi budynkami: z dawnym zajazdem, prezentowanym już kiedyś na blogu, sąsiaduje…

Ratusz w Pakości

Dzisiejszym blogowym wpisem zapraszam po raz pierwszy do Pakości. Nie będzie to jednak słowno-fotograficzna opowieść o Kalwarii Pakoskiej, do której pojechałem w tegoroczny Wielki Piątek, lecz wizytę w tym miasteczku zaczniemy od budynku dla każdego miasta najważniejszego, czyli od ratusza. To niezwykle urokliwy budynek o urozmaiconej bryle i wielu detalach – zwłaszcza narożnej wieżyczce, balkonowi…

Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Rogowie

W minionym marcu na blogu ukazało się mniej wpisów niż zazwyczaj. Nie oznacza to wcale brak zdjęć i tematów do publikacji, lecz nawał pracy przeplatany krótszymi i niedalekimi wyprawami fotograficznymi. Choć w ostatnich kilkunastu latach odwiedziłem mnóstwo miejsc wokół Torunia, pozostało jednak nieco bardzo oczywistych. Aż dziw bierze, że dopiero kilkanaście dni temu dotarłem do…