Cmentarz ewangelicki w Sowirogu
„(…) między rozpadającymi się płotami biegnie piaszczysta droga. Wychodzi z rozległych lasów i znów wśród nich ginie. Chodzi nią listonosz, jeszcze częściej żandarm, czasami pochód weselny, barwny i hałaśliwy, przeciąga po głębokich koleinach. Najczęściej jednak droga jest cicha i pusta i tylko młode brzózki rzucają smukłe cienie na zarośnięte trzciną rowy. Po wszystkim, co podążało…


