Do dzisiejszego zdjęcia musi być komentarz. Wystarczyłby opis – co to, gdzie to… Ale nie – chodzi tym razem o podstawowy element załączonej fotografii. To cegła. Zwykła, czerwona cegła. A może właśnie niezwykła? W końcu to ona tworzy najwspanialsze budynki Torunia – te gotyckie, te renesansowe, barokowe i klasycystyczne (choć przykryte kolorowym tynkiem), wreszcie neogotyckie. Tego neogotyku (i nie tylko), tej czerwonej cegły rodem z XIX wieku jest w Toruniu cała masa: szkoły, szpitale, urzędy, dworce kolejowe, mur pruski, forty, schrony… Mam wrażenie, że to głównie ona determinuje charakter Torunia. Tego starszego, rzecz jasna. I dlatego tak bardzo ją lubię.










