Życie składa się z drobiazgów, detali. Dużo w tym prawdy – tak samo, jak to, że stwierdzenie to dotyczy nie tylko naszego, ludzkiego życia, ale także życia i funkcjonowania budynków. I one żyją – chociażby dzięki swojej funkcji. Doskonałym przykładem jest budynek toruńskiego kolejowego Dworca Wschodniego, a w zasadzie cała stacja. Liczne detale, jakie można odnaleźć zarówno pochylając głowę, jak i zadzierając ją wysoko, czy po prostu spoglądając tu i ówdzie świadczą o długim i bogatym życiu toruńskiej stacji. Niech więc przemówią dziś zdjęcia i tylko krótkie opisy.
Muszę jednak zacząć od wydarzenia, które – chcąc nie chcąc – zainspirowało mnie do napisania dzisiejszego postu. Otóż, dokładnie wczoraj budynek dworca stracił dotychczasowy, zapewne kilkudziesięcioletni neon ze starym logo PKP i nazwą stacji. Tak było 30.10.2011:
A tak już wczoraj (30.12.2015), po zmianie:
Mimo tego, stacja w ostatnich kilkunastu, czy nawet kilkudziesięciu latach – poza zmianami wybitnie kosmetycznymi – nie zmieniła się wcale. No, może tylko jeszcze bardziej się postarzała i nieco opustoszała, bo ruch pasażerski już nie ten…
Powyżej: herby na fasadzie – od strony parkingu i od strony peronów.
Powyżej: stara tablica z nazwą placu i latarnia – kiedyś zapewne z numerem parceli…
Powyżej – stacyjny zegar – też nie pierwszej już młodości….
Powyżej: na budynku toalet zachował się napis oznaczający toaletę dla kobiet, oznaczenie toalety dla mężczyzn nie zachowało się….
Powyżej: izolatory i stelaże – jeszcze obecne (szczątkowo), ale już nie używane…
Powyżej: jedne ze starszych elementów dworcowej infrastruktury – nitowane podpory zadaszenia pierwszego peronu; ciekawe, czy deski zadaszenia są tak samo stare?
Powyżej: to też starszy element: pozostałości peronu 2 sprzed wyasfaltowania…
Powyżej: a tu nieco inna historia: dawne wejście do pomieszczenia zajmowanego przez dyżurnego ruchu częściowo zamurowano, tworząc okno; zachował się jednak próg wejścia; zmiana nastąpiła prawdopodobnie 30-50 lat temu…
Powyżej: zachowały się stare, ozdobne kraty – tu: na jednym z okienek pobliskiego budynku pomocniczego…
Powyżej: w tym samym budynku można dostrzec pozostałość – no właśnie, czego? Okienka piwnicznego?…
Powyżej: i, niestety, ten sam budynek został kosmetycznie oszpecony, przez pomalowanie (!) zielonej cegły ceramicznej zieloną farbą…
Powyżej: główny budynek dworcowy ma też swoje tajemnice: czy otwory na zachodniej ścianie to pozostałości po działaniach wojennych? A do czego służył ten metalowy element wmurowany w ceglany murek okalający schody przed południową fasadą?…
Powyżej: jeden z najciekawszych skarbów stacji, prezentowany już kiedyś (tutaj) na jednym z budynków gospodarczych w pobliżu kolejowych budynków mieszkalnych, widoczny z peronu 1…
Powyżej: semafory kształtowe to jeden z najbardziej „kolejowych” zachowanych reliktów – nadal jednak (na szczęście!) działający…
Powyżej: w przejściu podziemnym można zobaczyć jeszcze kafle – prawdopodobnie powojenne….
Powyżej: … a we wnętrzu: panoramę Torunia (także okres PRL), witrażowe okna w wysokiej poczekalni i oryginalne schody z ozdobną balustradą w pomieszczeniach biurowych…
To, oczywiście, nie wszystkie skarby, nie wszystkie detale Dworca Wschodniego – pozostało jeszcze wiele innych obiektów i miejsc (nastawnie, lokomotywownia – dawna parowozownia), ale o tym – już w przyszłym roku. Ciekawe, czy przyniesie on remont tego pięknego zabytku?…









































