Miasto Toruń i koty są ze sobą nierozerwalnie połączone. Znamy legendę o kocie, który uratował miasto przed Szwedami, znamy Basztę Koci Ogon i inne kocie obiekty obronne, już nieistniejące. Dlatego też w tegoroczne Walentynki do Torunia zjechała cała gromada kotów ze swoimi właścicielami na wystawę, zlokalizowaną w IV Liceum Ogólnokształcącym. Nie były to dachowce, lecz koty rasowe, zdobywające medale i inne liczne odznaczenia. Najczęściej śpiące i znudzone w swoich klatkach; klatki jednak nie są w tym przypadku synonimem niewoli, a raczej troski właścicieli o swoich czworonożnych mruczących przyjaciół, co by nie uciekły w poszukiwaniu innych kotów Torunia. Poniżej kilka zdjęć z wystawy:

















