Jednym z ważniejszych wydarzeń, którymi w ostatnim czasie żyje Toruń, jest dostawa i uruchomienie zupełnie nowych od wielu, wielu lat, tramwajów – typu SWING wyprodukowanych przez bydgoską PESĘ. Pomijając fakt, że stało się to i tak późno – w wielu innych polskich miastach już od dobrych kilku lat śmigają nowoczesne tramwaje, jest to ważne wydarzenie. Warto więc przybliżyć nieco publikację z 2009 roku – nie obejmującą więc historii toruńskich już SWINGÓW, lecz przedstawiającą 11o lat historii tramwajów w Grodzie Kopernika. Historii opowiedzianej chyba najbardziej wymownie – przez fotografie. „Toruńskie tramwaje”, album opracowany przez zespół autorsko-redakcyjny w osobach: Pawła Bohdziewicza, Edyty Urtnowskiej i Wojciecha Olszewskiego to przede wszystkim niezwykły zbiór blisko pół tysiąca fotografii, ułożonych chronologicznie. Wśród nich są te znane z innych albumów czy starych pocztówek, ale to zaledwie niewielka część; zdecydowana większość to zdjęcia – zaryzykuję stwierdzenie – wcześniej nie opublikowane: z przejazdu tramwaju ulicą Królowej Jadwigi w zimowej aurze w latach 1915-1918, z naprawy wagonu w wozowni w 1918 roku, z budowy torowiska na moście drogowym, czy pod mostem kolejowym, postoju tramwaju przed Dworcem Wschodnim około lat 60-tych, czy przejazdu tramwaju typu 803N przez Chełmińskie Przedmieście około lat 70-tych i 80-tych. Całość uzupełniają zdjęcia współczesne zarówno wozów tramwajowych, wnętrza zajezdni i muzeum (wraz z eksponatami) oraz liczne skany artykułów prasowych przed i powojennych, związanych z toruńskimi tramwajami. Na samym końcu książki mamy kilka map i kalendarium rozwoju tego środka transportu publicznego w Toruniu. „Toruńskie tramwaje” to książka niezwykła – polecam każdemu miłośnikowi Grodu Kopernika, nie tylko tym, którzy jeżdżą SWINGAMI, czy wysłużonymi już wozami 805Na.










